«

»

Kwi 27

Jessenitz – relacja

Dzień V.

Dzień wyjazdu.

9.00 śniadanie. Pospaliśmy :).

Teraz pakowanie. O 10.30 wyjazd do miasteczka na festyn-piknik. O 12.00 jedziemy do: http://www.heide-park.de/pl/heide-park/park/atrakcje/bucht-der-totenkopfpiraten/

i około 18.00 ruszymy w kierunku – Polska.

żeby za jakieś kolejne 8-10 godzin wpaść w ramiona rodziców.

Dzień IV.

Opis pojawi się już po powrocie. Mamy dużo zajęć tu na miejcu. W dodatku w Polsce słabo głosują na http://www.szkolkinivea.pl/nursery/46.html więc staramy się tu nadrabiać.

Byliśmy w Schwerin. Ładne miasteczko. BYł też grill i wspólna sportowa integracja.

Dzień III.

Zaczynamy tak jak wczoraj – 8.00 śniadanie (zimna płyta); 9.00 Spotkanie organizacyjne z małą zabawą; 9.30 zajęcia sportowe – łuk, wiatrówka, golf, tenis, wspinaczka badminton.

O 10.45 pojechaliśmy na Mszę. I co się okazało? Byliśmy 3 minuty przed 11.00 przed drzwiami. Według moich domysłów z napisu na jednym z ogłoszeń wynikało – 10.00 Msza dla ewangelistów; 11.00 Msza dla Katolików. Wydawało się ze w tym samym kościele.  Więc wchodzimy do środka, a tam końcówka spotkania ewangelistów. Powitała nas Pani i po angielsku porozumieliśmy się i usiedliśmy  w wolnej ławce. Na zakończenie dostaliśmy błogosławieństwo, a następnie animatorka wręczyła kwiaty: dla pana który przyszedł jako pierwszy na Mszę. oraz dla mnie jako osoby która weszła jako ostatnia :). Później zaprosili nas na lanch. Jednak odmówiliśmy bo w ośrodku czekał na nas nasz własny. Chwilę porozmawialiśmy o ich zwyczajach, dlaczego tu jesteśmy itp. Pomodliliśmy się i ruszyliśmy z powrotem do ośrodka. Niestety kolejny dzień bez eucharystii.

12.00 obiad. Wczoraj było pierwsze danie, a dziś drugie. Pyszne – zapiekane w panierce ziemniaki, marchewka i coś a’la schabowy. Jednak ciut mało, choć w perspektywie tego że o 14.00 gramy drugi etap turnieju, to nawet dobrze.

14.00 – decydujące starcie:

Wyszków – Lubtheener 5:0

Klietz – Wadowice 2:2  Rydzu i Bober. Trema zjadała chłopaków przed tym meczem. Ogromne spięcie że zawiodą, przeszkadzało w skuteczności i zgraniu. Przegrywaliśmy 1:0, by wygrywać 1:2. Na 50 sekund przed końcem tracimy gola na 2:2. Była jeszcze szansa w samej końcówce, Olaf podaje piłkę do Rydza podczas szybkiej kontry, niestety ten się nie spodziewa podania i kończy mecz remisem. Staje się jasne że tylko zdobycie dużej ilości goli nam może pomóc.

Wadowice – Lubtheener 2:1 Stawowy, Młynek. Wybitnie, się nie układa. Rozbicie psychiczne, że bylo tak blisko, a teraz trzeba strzelać dużo goli. Nie radzimy sobie po raz drugi na tym turnieju ze strachem kłębiącym się gdzies na dnie serca (że możemy zawieść innych swoimi błędami).

Wyszków – Klietz o:1; MIeliśmy ogromne nadzieje. Remis dawał nam ogromne możliwości by zostać zwycięzcami turnieju. Jednak tuż przed końcem meczu – kontra NIemców i gol. Bramkarz z Wyszkowa w tym meczu – czynil cuda. Zabrakło jeszcze jednego do szczęścia.

Klietz – Lubtheener – 3:0 Do 10 minuty było 0:0, a potem się posypały bramki. Stanęliśmy przed zadaniem – wygrać kolejny mecz 4 bramkami.

Wyszków – Wadowice 1:2  – Miłosz, Rydzu. Bramkarz z Wyszkowa stanął na wysokości zadania. Bronil jak natchniony, a pędzący na bramkę Rydzu, Olaf, Miły – nie mogli sobie poradzić w 10-15sytuacjach z tym – najlepszym bramkarzem na turnieju.Brakuje nam bramek by zostać mistrzem…piłka nożna nie była dla nas dziś laskawa! Bramki są dwie, dwudziestu dwóch zawodników a ostatecznie zawsze wygrywają Niemcy – poraz kolejny stało się dla nas prawdziwe – choć meczu nie przegraliśmy z nimi!

Tabela końcowa:

I miejsce  – Klietz

II miejsce – Karol Wadowice

III miejsce – Wyszków

IV miejsce – Lubtheener

teraz zajęcia integracyjno-rekreacyjne, potem o 19.00 kolacja i o 20.00 – prezentacja projektów.

Czy ktoś tęskni za nami?

Dzień II.

Niestety nie dojechały drużyny z Ukrainy. Konsulat nie przyznał im wizy. Więc zrobił nam się turniej dwóch narodów. Aczkolwiek jest z drużyną jedna Ukrainka – Roksana.

Dziś rozpoczęliśmy śniadaniem o 8.00 (zimna płyta); potem o 9:00 była zabawa – drzewko wątpliwości i nadziei:, a następnie wspólny treningi Polsko-Niemiecki. Jedną grupę prowadziłem ja (Karol Habrzyk) wraz ze Stefanem (trener Jugendclub Klietz), a drugą Rene (Lubthener Concordia) i Tomasz Szulczyński. BYła to prawdziwa okazja do integracji. Wcześniejsze zabawy integracyjne na świetlicy – spaliły na panewce. NIe udało się zmobilizować i rozentuzjazmować przybyłej na turniej młodzieży. Dopiero sport zaczął łączyć :).

o 12:30 obiad – jednodaniowa gęsta zupa do której kucharz wrzucił co miał. Szału nie zrobiła. Ale odziwo mimo kiepskiego wyglądu – wszyscy zjedli. Ale jakoś niedojedzeni odeszli od stołów. Więc szybki wypad na miasto do Lidla i humory się poprawiły. Później dwu osobowa reprezentacja każdej drużyny ruszała wykonywać projekt, a pozostali mogli szaleli: pole golfowe, tenis stołowy, ścianka wspinaczkowa, badminton, piłka nożna.

o 17.00 rozpoczęliśmy turniej. Na sam początek meczyk: Polska – Niemcy. Polska to opiekunowie Wyszkowa i Wadowic, a Niemcy to trenerzy z Lubtheener i Klitz. Miło mi zakomunikować że ten pojedynek po golach – 1x Szulczyński Tomasz i 3x Karol Habrzyk wynikiem 4:2 wygrywa POLSKA!

Następnie turniej właściwy:

Karol Wadowice – Jugendclub Klietz 2:2 Bober, Rydzu : Marje, Ramon;

Lubtheener – Wyszków 0:3 Antek, Sosna, Majski

Karol Wadowice – Lubtheener 5:0 Rydzu, Krzyś, Miły x2, Młynu

Jugendclub Klietz- Wyszków 3:0 Ramon, 2xWilli;

Wyszków – Karol Wadowice 0:1 Rydzu

Jugendclub Klietz – Lubtheener 5:1 Ramon x2, Marin, Robert x2

Ostateczna tabela:

1 miejsce: Jugendclub Klietz 7 pkt 10:3

2 miejsce: Karol Wadowice   7 pkt 8:2

3 miejsce: Wyszków                 3 pkt  3:4

4 miejsce: Lubtheener           0 pkt  1:13

Trzeba zaznaczyć że nasi grali wyśmienicie. W pierwszym meczu zabrakło szczęścia a i był pech. Bo rywale zdobyli gole po jedynych dwóch błędach, natomiast nam wybitnie nie wchodziło. Wspomnę także że rywale w pierwszym meczu to chłopcy i dziewczęta z rocznika ’96,( taki mały przekręt).

Na szczęście jutro druga cześć turnieju i to wtedy się okaże kto pojedzie na turniej finałowy.

Wieczorem o 19.00 była kolacja; a o 20.00 zawojowaliśmy wraz z Wyszkowem – w ramach koalicji WW – całą sale – tzn – ściankę wspinaczkową, trzy stoły do tenisa i badmintona. Przyjaciele z Niemiec mogli za to oglądać nas w akcji i podziwiać :). I tak będziemy walczyć do 21.30. potem czas na toaletę i cisza nocna od 22.00.

Jutro planujemy udział w Niemieckiej Mszy o godzinie 11.00, mam nadzieję ze się uda. W ostateczności zostanie nam transmisja tv – internet.

 

Dzień I.

Droga minęła bardzo spokojnie. Mieliśmy dużo czasu w zapasie, więc pozwoliliśmy sobie zrobić kilka przerw. Najciekawsza była w Berlinie – zwiedziliśmy stadion Olimpijski.  Tak rodzi się marzenie, by kiedyś zagrać na takiej murawie, przy zapełnionych trybunach!

Dotarliśmy na miejsce na godzinę 15:05. Jessenitz to małe miasteczko liczące 400 mieszkańców, leżące obok większego – Lubtheen. Zakwaterowani zostaliśmy w bardzo ładnych pokojach. Był czas na odświeżenie i odpoczynek po podróży. Wieczorem odbyliśmy pierwszy trening.

o 19.00 była kolacja, a o 20.00 wieczorek integracyjny. Cisza nocna o 22.00.

Jeśli chodzi o zachowanie zawodników – to zdumiewające jest to skąd oni biorą tyle energii?Zwłaszcza Rydzu…. :)

I sprawa do Państwa. Jak znacie niemiecki język i moglibyście poszperać po stronach internetowych w sprawie kościoła i Mszy Świetej – chociaż na niedzielę. Niestety organizator się nie orientuje w tej sprawie za bardzo. Tzn wie gdzie jest kościół, ale nie bardzo ma pojęcie w jakich godzinach są Msze…

Poniżej kilka zdjęć:

 

4 Komentarze

Skip to comment form

  1. suski robert

    Gratulujemy wygranych meczy,trzymamy dalej kciuki.Jedzeniem się nie przejmujcie-nadrobicie je w domach.SUPER zdjęcia.Cwiczcie,grajcie,trenujcie dalej,a może kiedyś któreś z was będzie grac na tym pięknym stadionie,czego wam życzymy.:)

  2. kibice

    Dziękujemy za wspaniałe relacje..Duchem i modlitwom jesteśmy z Wami …Trzymajcie się Dacie Radę…Pozdrawiamy Kibice PUKS Karol Wadowice.

  3. bober

    duchem i ciałem jesteśmy z wami pozdrawiamy powodzenia

  4. Zbyszek

    nareszcie Polska pokonała Niemców-brawo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress